Postanowiłaś wreszcie systematycznie dbać o swoją sylwetkę, zażywać ruchu na świeżym powietrzu, a może nawet skusiłaś się na zakup sprzętu do robienia brzuszków i zaczynasz „od jutra”? Hmm.. jutro przychodzi, a Ty nie masz siły, jesteś zmęczona, nie chce Ci się rozkładać sprzętu i marzysz o wyłożeniu się na wygodnej kanapie i relaksie przy filmie, który widziałaś już tysiąc razy? Brzmi znajomo?
| Sport to zdrowie, ale to, jak ciężko zmotywować się do działania i zacząć wreszcie regularne ćwiczenia to kwestia, którą wszystkie doskonale znamy. Czasami wbrew najlepszym chęciom,noworocznym postanowieniom i marzeniom o wysportowanym ciele nic, ale to nic, nie jest nas w stanie zmusić do rozpoczęcia akcji i realizacji własnych planów. | ![]() |
Niestety, choć genialny wpływ sportujest udowodniony, a do ruchu i ćwiczeń zachęcają nas niemal wszyscy ,rzadko kiedy tak naprawdę mamy chęci do tego, aby zacząć. A jeśli już jakimś cudem uda nam się zrobić pierwszą serię ćwiczeń, to następnego dnia jesteśmy tak zmęczone, że nawet nie myślimy o kontynuacji. Jak z tym skończyć i zmusić się do ruchu?
Po pierwsze: Wszystko powoli, nie od razu Rzym zbudowano, więc nie musimy z góry narzucać sobie norm, którym i tak nie uda nam się podołać.
Po drugie: Zacznij od rzeczy małych. Pięć przysiadów, co wieczór dziesięć brzuszków, mały spacer z psem. Nie masz psa? Spraw go sobie – psiak skutecznie mobilizuje do wyjścia poza dom, no chyba, że chcesz sprzątać z nowego dywanu to, co po sobie pozostawi..
Po trzecie: Zacznij dzień od szklanki wody, kilku podskoków, oprzyj dłonie o ścianę i wykonaj kilka „stojących pompek” – krew zacznij szybciej krążyć, nabierzesz energii i nie stracisz przy tym dużo czasu.
Po czwarte: Codziennie dołóż do porannego zestawu jeden skłon, przysiad, pompkę
Po piąte: Dodawaj sobie animuszu słowami, czasami mobilizuje do działania nawet zdanie: „No rusz się, raz, raz”, „Szybciutko i zaraz śniadanie”, „ jeszcze dwa skłony leniwcze” – motywując samą siebie, czasem sobie przyganiając naprawdę możesz wiele osiągnąć.
Po szóste: Wychodź na spacery, umów się z przyjaciółmi, odwiedź koleżankę z drugiego końca miasta – im więcej się ruszasz, tym więcej masz energii, tym chętniej rano wstajesz i lepiej funkcjonujesz przez cały dzień.
Po siódme: Wyciągnij sprzęt do ćwiczeń, popatrz na niego, i wyobraź sobie, że to ktoś, kogo nie lubisz. Zemścij się na nim! Wygnieć, obciąż, zostaw na nim swój pot, rób brzuszki. Warto dodawać sobie w duchu lub na głos myśli „I co, myślałeś, że mnie załatwisz?”, „To ja tu rządzę, maszyno!” Itd. Kreatywność, to podstawa sukcesu!
A jeśli to mało, namów przyjaciółkę lub partnera na wspólny wycisk, razem można zdziałać więcej!
autor: www.kobieta-cafe.pl
Redakcja oraz Wydawca portalu kobieta-cafe.pl nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy zamieszczanych przez użytkowników. Jednocześnie zastrzegamy sobie prawo do kasowania, bądż edycji wypowiedzi zawierających treści zabronione przez prawo, wulgarne, obrażliwe lub promujące jakiekolwiek usługi czy produkty.
Ze starszych - Bruce Wilis, Mel Gibson; z młodszych - Hugh Grant
wicki, 19.07.2010 13:46
Mi podobają się aktorzy z nieco innego pokolenia. Ci tutaj - to trochę za młodzi nawet na to by mi się podobać
makozako, 19.07.2010 13:45
Kluseczka i taka niewinna teraz nie pogadasz, K. Wojewódzki nieźle ostatnio po niej pojechał, gdzieś to oglądałam.
kryszka, 19.07.2010 13:42
Ona z wyglądu mi sie podoba, jest taka naturalna On w sumie tez niczego sobie Razem fajnie się prezentują. Podobno zarobili niezłą kasę
miła1, 19.07.2010 13:35
Box 300x250